Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2023

Boisz się Boga?

Boisz się Boga? Masz wrażenie, że on się Tobą brzydzi gdy po raz kolejny zgrzeszysz? Nie, Jezus nigdy się Tobą Nie brzydzi.  Sam Bóg zstąpił na ziemię jako człowiek i nie brzydził go zapach ryb, nie brzydziły go odciski i pęcherze na nogach, nie brzydził go grzech(zasiadał przecież z największymi grzesznikami do stołu). Jak mógłbyś/mogłabyś go obrzydzić? On Ciebie stworzył, ukochał od samego początku. Jesteś jego dzieckiem. Gdy zgrzeszymy czujemy potrzebę pójścia do spowiedzi, ale często boimy się tam pójść. Dlaczego? "Bo ksiądz źle o mnie pomyśli", "Bo mi głupio przed Bogiem, On mi już tyle razy przebaczał a ja dalej to samo" itp itd. Moi drodzy. Gdy idziemy do konfesjonału to tam zawsze czeka sam Jezus Chrystus. On już tam na nas czeka żeby nam przebaczyć i powiedzieć "Wszystko w porządku, rozumiem, przebaczam Ci".  Gdy powiemy coś źle i zranimy drugiego człowieka dobrze jest usłyszeć "Wybaczam Ci, rozumiem dlaczego tak a nie inaczej postąpiłeś...

J 15, 13-14

"Największą miłość okazuje ten, kto swoje życie oddaje za przyjaciół. Wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeśli czynicie to, co wam przykazuję." O co chodzi? O miłość. Ale nie o taką zwykłą miłość. Chodzi o miłość Jezusa Chrystusa do nas- zwykłych ludzi. Skąd to wiemy? On jako jedyny wydał się na mękę, podjął trud, ból i cierpienie aby wypełnić plan Ojca i umrzeć za nas, bo on nas od początku umiłował. Umiłował nas nawet przed naszym poczęciem. Ta miłość trwała, trwa i będzie trwała. Nieważne co zrobimy, on nas zawsze będzie kochał.  Jest w powyższym fragmencie także mowa o przyjaźni. No właśnie. Kto może się nazywać przyjacielem Chrystusa? Czy ta przyjaźń jest taka sama jak przyjaźń między człowiekiem a człowiekiem? Nie! Jest nam prosto powiedziane "Jesteście moimi przyjaciółmi, jeśli czynicie to, co wam przykazuję"...no okey, ale skąd mamy wiedzieć co nam Pan przykazuje ? Wiemy to m.in dzięki czytaniu Pisma Świętego. W nim jest zawarte sporo tych przykazań Chrystuso...

Łk 6, 37

"Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone." Co nam mówi ten fragment wzięty z Ewangelii Łukasza? Mówi on nam na pozór prosto co mamy robić żeby i nam dobrze czyniono, ale gdy wczytamy się w ten fragment dochodzimy do wniosku że tak naprawdę jest w tym fragmencie część "przepisu" na zbawienie. Dlaczego tak sądzę? Sądzę tak ponieważ, wszystko można podpiąć pod spotkanie z Bogiem tuż po śmierci ciała. Sąd ostateczny który skończy się niebiem(odpuszczeniem win) lub piekłem(potępieniem). Patrząc z takiej perspektywy możemy dostrzec że jest w jednym zdaniu zawarte dużo informacji na temat tego jak postępować. Nie mamy sądzić swoich bliźnich, a sami nie będziemy sądzeni, nie mamy potępiać, a nie będziemy potępieni. Mamy również odpuszczać. I nie chodzi o to, że podczas kłótni z kimś myślimy sobie "a dobra. Odpuszczę. Niech mu będzie". Nie. Mamy odpuszczać i wybaczać złe uczynki innyc...

1J 3,18

"Dzieci, nie miłujmy się słowem i językiem, ale czynem i prawdą" Miłować czynem i prawdą a nie słowem i językiem? Zastanówmy się co to znaczy. Wcale nie chodzi tutaj o to żeby się wyzywać, obrażać, ale za to dobrze komuś czynić i mówić tylko prawdę itd.  Moim zdaniem chodzi tutaj o to, że słowa są czasem(a może nawet i często)"puste", wymuszone, fałszywe, a czyny są o wiele bardziej szczere.  Owszem, mamy dobrze ludziom czynić, być szczerzy. Nie zapominajmy również o tym że warto coś miłego powiedzieć co jest szczere, wypływa prosto z naszego serca, ale nie tylko na tym budujmy swoje relacje. Budujmy je również na czynach i prawdzie.  Moi drodzy. Miłujcie bliźniego swego czynem i prawdą. I znajdzie na świecie ludzi, którzy Was tak miłować będą. Tego Wam i sobie życzę. Amen