Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2023

Łk 6, 41

"Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?" O czym ten fragment nam mówi? Na pozór jest on dosyć prosty, wydaje się łatwy do przestrzegania, ale czy tak jest? No właśnie nie. Nie jest tak łatwo jak się wydaje.  Ile razy miałeś/miałaś w życiu sytuację, że ktoś zrobił coś inaczej niż trzeba było to zrobić/niż chciałeś i wytknąłeś mu to?  Myślę że wiele osób odpowie, że tych sytuacji było wiele. A my? My też popełniamy błędy. Czasem są one wytykane przez kogoś, czasem zostają przemilczane, a czasem sami je dostrzegamy. Jednakże to dostrzeganie naszych własnych błędów jest ciężkie prawda? O wiele łatwiej zobaczyć pomyłkę u kogoś innego. Przychodzi to z wielką łatwością. I o to właśnie chodzi w wyżej wymienionym fragmencie. Chodzi o to, że widzimy potknięcia innych, ale często nie  widzimy swoich. Nauczmy się najpierw zauważać i naprawiać swoje błędy, a dopiero później upominać naszych bliźnich. Pozbądźmy się belki z naszego oka po to ...

A może by tak o Maryi?

Gdyby ktoś zadał nam pytanie "Kim jest Maryja?" to jaka byłaby nasza odpowiedź? Niektórzy odpowiedzieliby, że Matką Chrystusa, inni że naszą Orędowniczką u Boga, a inni że Matką pokoju/różańca. Wszystkie te odpowiedzi są jak najbardziej poprawne, ale warto również pamiętać że Maryja jest także Matką każdego z nas o czym mówi m.in fragment: J 19, 27 "Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie." Jest to testament dany z krzyża.  Jezus gdy był już przybity do krzyża dał nam Maryję za Matkę. A Ona? A Ona nas przyjęła. Wykazała się pokorą i oddaniem. Nie musiała nas przyjmować. Mogła odmówić, ale tego nie zrobiła. I dzięki tej pokorze dzisiaj możemy się do Niej modlić jako do naszej Matki, możemy się do Niej uciekać, a Ona zawsze nam pomoże, zawsze się za nami wstawi u Swojego Syna i Boga Ojca wypraszając nam potrzebne łaski.  Maryja jest także dla nas wzorem do naśladowania. Była pokorna, oddana i wierna. Ona była zawsze z Je...

2 Kor 4, 18

"To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie." Fragment wymieniony powyżej mówi nam, że to co widzialne przemija, a to czego nie widzimy trwa wiecznie. O co chodzi? O życie na ziemi i życie wieczne.  Jak mamy rozumieć to, że to co widzialne przemija, a to co niewidzialne, trwa wiecznie?  Życie na ziemi jest wędrówką, jest takim etapem "przejściowym", a jak wszyscy wiemy- etapy przejściowe mijają, kończą się. Nasze życie na ziemi też pewnego dnia się skończy, dobiegnie końca po to żeby narodzić się na nowo dla życia wiecznego. Czy więc mamy przywiązywać dużą wagę do tego co jest teraz? Czy mamy gromadzić dobra tu na ziemi? Odpowiedź jest jednoznaczna. NIE. Oczywiście każdy z nas może to robić, nie jest to zakazane, ale warto pamiętać, że nic co jest tutaj na ziemi nie pójdzie z nami do życia wiecznego i tym gromadzeniem dóbr materialnych możemy zabrać sobie szanse na dobrze przeżyte życie. Weźmiemy ze sobą tyle ile udźwignie nasza dusza....