Mk 2, 5
Paralityk. Kim on jest? Ten paralityk to ja i ty. To każdy człowiek. Jezus mówi do niego "Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy". Przypomina to coś? Ano przypomina sakrament pokuty i pojednania. Przychodząc przed oblicze Boga do konfesjonału jesteśmy paralitykami, którzy potrzebują uzdrowienia, a Bóg chętnie i z wielką radością dzięki posłudze kapłana mówi nam "córko/synu, odpuszczone są twoje grzechy" i je odpuszcza. Co nam to daje? Rozgrzeszenie, odpuszczenie naszych grzechów daje wolność. Dzięki temu nie jesteśmy już zniewoleni przez grzechy, które popełniliśmy; mamy czystą kartę. Dzięki spowiedzi jesteśmy uzdrowieni, czyści, dostajemy nową szansę na przyjaźń z Bogiem, ale czy z niej korzystamy? Jesteśmy ludźmi więc pokusy bywają od nas silniejsze, ale rozróżnijmy grzechy.
Wyobraźmy sobie linę i nożyczki. Lekko nacinając linę(grzechy lekkie)osłabiamy naszą relacje z Tatą, ale jej nie zerwaliśmy. Natomiast przecinając linę(grzechy ciężkie) tą przyjaźń zrywamy. Aleeeee nawet gdy przyjaźń zostaję zerwana możemy przyjść do konfesjonału z tymi dwoma kawałkami sznurka i Bóg za pomocą kapłana te sznurki połączy i sprawi, że przyjaźń znów będzie trwała.
Jednakże żeby Bóg mógł nas uzdrowić sami musimy tego chcieć.
Musimy iść do konfesjonału, stanąć w prawdzie i przyznać się do naszych grzechów i win. Gdy to zrobimy to Bóg z wielką radością nam wybaczy, uzdrowi i umocni naszą relację.
Tego wam i sobie życzę abyśmy potrafili przychodzić do Ojca i abyśmy chcieli uzdrowienia, relacji.
Komentarze
Prześlij komentarz